|

Ostatni "Poniedziałek filmowy" Wczoraj, 26 sierpnia, w „Masnówce” filii nr 2 Miejskiej Biblioteki Publicznej, odbyło się ostatnie spotkanie z cyklu „Poniedziałki filmowe”, organizowane przez MBP i Stowarzyszenie Centrum Kultury Niezależnej „Pozytywka”. Tym razem frekwencja dopisała, prawie wszystkie stoliki w kawiarence „Da Vinci” były zajęte. Na zakończenie wakacji zaproponowano amatorom kina niezależne produkcje komediowe.
Zaprezentowano trzy filmy, z czego dwa były krótkometrażowe. Pierwszy to „Między nami dzieciakami” w reżyserii Piotra Matwiejczyka, który jest jedną z czołowych postaci kina niezależnego. To zabawna historia, gdzie pocałunek jest podstawą powstania plotki między grupą dzieci. Mimo dużej dawki humoru, można odczytać gorzkie przesłanie, odnoszące się do świata dorosłych. Kolejny film to „Stiudent”, reżyserii Huberta Gotkowskiego. Śmiech na sali wskazywał, że publiczność doskonale rozumiała „studenckie perypetie” głównego bohatera. Na końcu wyświetlono film pełnometrażowy „1409 – Afera na zamku Bartenstein”, wyreżyserowany przez Pawła Czarzastego. Pierwsze aktorskie kroki stawiali w nim najbardziej popularni obecnie aktorzy: Borys Szyc, Joanna Brodzik, Jan Wieczorkowski, Andrzej Nejman, Marcin Dorociński oraz Bartek Świderski. Zagrali tam również dobrze znani aktorzy starszego pokolenia: Jan Machulski i Jerzy Bończak. Jest to humorystycznie ujęta opowieść o Krzyżakach, zgromadzonych na zamku o nazwie Bartenstein. Okazują się najbardziej nierozgarniętymi wojownikami pod słońcem.
Przemek Frysz, członek Stowarzyszenia Centrum Kultury Niezależnej „Pozytywka” zapowiedział, że będzie starał się nadal organizować podobne akcje, być może już od września. Stowarzyszenie ma na celu pomaganie artystom zajmującym się nie tylko filmem, ale także innymi dziedzinami kultury. „Bardzo chciałbym, żeby w naszym mieście nie zabrakło miejsca dla kultury niszowej, nie tylko w dziedzinie kinematografii. Wielu młodych ludzi z chęcią zaangażuje się w kulturalne działania, tylko potrzebują wsparcia i zapewnienia odpowiedniego zaplecza technicznego. Stowarzyszenie, w miarę możliwości będzie wspierała aktywną młodzież” - mówi Przemek Frysz. |